wtorek, 11 grudnia 2012

Pierwszy raz

- Wiesz, chciałbym spróbować czegoś nowego- chłopak spojrzał na niego z zainteresowaniem.
- A co takiego?- młodszy uciekł spojrzeniem w bok mocno speszony.
- Zapomnij, proszę- cicho wyszeptał i oparł się ciężko o poduszki skupiając wzrok na przedmiocie w oddali.
- Hej, przecież jestem Twoim przyjacielem. Możesz mi powiedzieć wszytko- uśmiechnął się do niego i złapał za dłoń. Młodszy spojrzał na niego, a potem na ich splecione palce.
- Właśnie dlatego nie mogę Ci powiedzieć...- nastała chwila długiej ciszy, którą przerywało tylko miarowe tykanie zegara.
- Może właśnie dlatego powinieneś wypróbować to ze mną?- głos starszego wyrwał go z letargu. Spojrzał na niego nieprzytomnie. Uśmiechnął się.
- Nawet nie wiesz o czym mówię. To niepoważne- zaśmiał się żałośnie.
- Wręcz przeciwnie. Dawno nie byłem taki poważny.
Spojrzał na jego kamienną twarz. Zapragnął go jeszcze mocniej. Ukląkł na łóżku, na chwilę zamknął oczy myśląc nad swoją decyzją. Westchnął cicho otwierając je. On tam nadal był. Siedział przed nim czekając na jakikolwiek ruch. Zbliżył się do niego bardziej, złapał za ramię i delikatnie ścisnął.
- Hyung...- spojrzał na niego rozpaczliwie.
- No już, ufam Ci- odpowiedział lekko zniecierpliwiony.
Z drżącymi wargami pochylił się do jego ust dotykając ich nieśmiało. Delikatnie je przygryzał, liżąc co jakiś czas. Po chwili powoli wsunął język do ust starszego, koniuszkiem dotykając jego języka. Nie czuł ani trochę by ten odwzajemnił pocałunek. Poczuł się nieswojo. Otworzył oczy i odsunął się od niego przygryzając wargę.
Starszy spojrzał na niego, złapał za ramiona i przyciągnął do siebie ponownie łącząc ich usta w jedność. Tym razem odpowiedział na każdą miłosną zaczepkę. Cicho pomrukiwał z zadowolenia.
- I jak Ci się podoba przyjacielu?- wyszeptał mu w usta z chytrym uśmieszkiem. Potarł koniuszek jego nosa swoim.
- Nie sądziłem, że pierwszy raz doznam tego z Tobą- jego policzki były zaróżowione, a oczy świeciły się jak dwa małe ogniki. Starszy zmierzył go nieprzyzwoicie.
- Chcesz doświadczyć czegoś jeszcze?
Młodszy wiedział co ten ma na myśli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz