Stała przy oknie pijąc poranną herbatę. Spoglądała na naturę budzącą się do życia- zupełnie tak jak ona. Choć ludzie nie dostrzegali jej artystycznej i wrażliwej duszy, miała ją. I na nieszczęście uaktywniała się w najmniej odpowiednim momencie, kiedy tak naprawdę chciała skryć swoje uczucia i potrzeby. Wzruszały ją rzeczy najbanalniejsze, najzwyklejsze w swej naturze.
Postawiła kubek z niedopitą herbatą na blacie i podeszła do stołu by przy nim usiąść. Twarz schowała w dłoniach i przymknęła na chwilę powieki by odzyskać wewnętrzną równowagę. Poczuła na policzku ciepły oddech. Rozszerzyła palce i zobaczyła tuż przy swojej twarzy twarz dziewczyny. Uśmiechała się i wpatrywała w nią z zaciekawieniem. Zbliżyła swoje usta do policzka i dała całusa na dobry początek dnia. Usiadła naprzeciw niej.
- Chcesz może herbaty? -starsza zerwała się szybko z krzesła by ukryć swoją słabość. Chwyciła dzbanek i nalała niepełny kubek parującego napoju. Postawiła przed nią z lekkim trzaśnięciem.
- Dziękuję- młodsza skinęła głową i otoczyła kubek dłońmi.- Gdzie idziesz? - Zmrużyła czoło z niezadowoleniem widząc jak starsza kieruje się do wyjścia.
Nic nie odpowiedziała. Oparła się o drzwi nie odwracając się do niej. Młodsza cicho westchnęła i podeszła do niej. Objęła ją w pasie opierając podbródek o ramię. Musnęła jej włosy i dmuchnęła w nie lekko.
- Wiesz, że nie musisz niczego ukrywać przede mną.
Dziewczyna odwróciła się szybko w stronę młodszej. Spojrzała na nią ze złością. Miała łzy w oczach i zaciśnięte wargi.
- Taką chcesz mnie widzieć? Ja nie chcę tego. Nie chcę!- cicho załkała opierając się o jej ramię- ... wstydzę się tego.
Dziewczyna pogładziła ją po karku, przytuliła do siebie i poczekała aż się uspokoi. Uspokajająco mówiła do niej. Dała jej czas na pozbieranie się w sobie. Była przy niej tak długo jak tego potrzebowała.
- Kocham Cię- usłyszała z jej ust po pewnym czasie. To było dla niej najcenniejsze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz